Te książki czytał Mikołaj Kopernik

Dr hab. Zoja Pieresławcew, prof. UWM zidentyfikowała w inkunabułach ze zbiorów biblioteki Hosianum zapiski poczynione ręką Mikołaja Kopernika. To przełomowe odkrycie. Dotychczas księgami z potwierdzonymi zapiskami Kopernika mógł się poszczycić jedynie Uniwersytet Jagielloński.

Okazało się, że nie mniej cenne zabytki znajdują się w zbiorach biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego Hosianum w Olsztynie . Biblioteka Hosianum liczy ok. 10 tys. starych druków, w tym 280 inkunabułów (wydrukowanych od wynalezienia druku do 1500 r.). Wszystkie druki z czasów Kopernika są zawarte w dwóch katalogach. Wśród skatalogowanych inkunabułów znalazło się przynajmniej dziewięć woluminów, które jak się później okazało, miał lub czytał Kopernik. Jeden inkunabuł z zapiskami Kopernika dotyczącymi medycyny posiada w swoich zbiorach olsztyńskie Muzeum Warmii i Mazur. 

Do odkrycia cennych zapisków doszło przypadkiem.

- W ubiegłym roku podczas sesji organizowanej przez Ośrodek Badan Naukowych poproszono mnie o wykład na temat ksiąg z czasów Kopernika. Postanowiłam je uważnie przejrzeć. Na marginesach widniały zapiski. Podejrzewałam, że są autorstwa Kopernika, bo znałam już jego rękę, ale o ostateczne potwierdzenie autentyczności zapisków uczonego poprosiłam prof. Teresę Borawską z UMK w Toruniu. Potwierdziła, że zapiski zostały naniesione ręką Kopernika - opowiada prof. Zoja Jaroszewicz-Pieresławcew z Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych UWM

W 1503 r. Kopernik wrócił z Włoch na Warmię, do Lidzbarka Warmińskiego i przebywał tutaj do 1510 r., pracując jako sekretarz i lekarz wuja – biskupa Łukasza Watzenrode. Kopernik korzystał z biblioteki biskupiej. Świadczą o tym rozpoznane przez prof. Zoję Jaroszewicz-Pieresławcew zapiski w dwóch traktatach teologicznych wydrukowanych w Rzymie w 1472 r. Są to rady prawnicze Consilia Fryderyka ze Sieny i Antoniusza z Butrio. Należały do biskupa Łukasza Watzenrode, o czym świadczy jego ekslibris. Na kartach są ślady kilku rąk, być może także biskupa Watzenrode, m.in. zapis „Kupione za dwa dukaty i cztery liry".

- To świadczy, jak droga była księga. Jeden dukat zawierał ok. 3,5 g złota. Za dwa dukaty można było kupić niemal pół wsi - tłumaczy prof. Jaroszewicz-Pieresławcew.

W pierwszym podręczniku prawa Kopernik naniósł osiem, a w drugim pięć krótkich zapisków w języku łacińskim odnoszących się do treści. Przetłumaczył je biskup Julian Wojtkowski. Na przykład na marginesach kart Consilia Fryderyka ze Sieny Kopernik zapisał: „Skąd nazywa się lichwa?", „Zakon zwie się żebrzący". Kolejne notatki, m.in. w dziełach teologicznych Piotra Lombarda i Jana Turrecrematy, które czytał Kopernik już w swojej kanonii we Fromborku (1510-1543), będą stopniowo opracowywane.

- Wszystkie zapiski w księgach z biblioteki Hosianum Kopernik naniósł w języku łacińskim. W zbiorach Jagiellonki znajdują się jego zapiski w języku greckim. Pochodzą z czasów młodości wielkiego astronoma, kiedy fascynował się greką. Kopernik miał piękny wyraźny charakter pisma - dodaje prof. Jaroszewicz-Pieresławcew.

- Trzeba sprawdzić dokładnie kolejne druki. Drugi z katalogów biblioteki Hosianum ukazał się w 2012 r. i zawiera 1567 opisów druków z XVI w., plon tytanicznej pracy ks. biskupa Juliana Wojtkowskiego. Wszystkie księgi wydane do końca życia Kopernika zostały omówione w referacie pod redakcją moją i ks. Tomasza Garwolińskiego, dyrektora biblioteki Hosianum. Referat ukaże się w tym roku w druku – kontynuuje prof. Pieresławcew.

Cenne księgozbiory zgromadzone na Warmii dobrze świadczyły o jej ówczesnym rozwoju intelektualnym. Znajdowały się w nich dzieła najprzedniejszych europejskich umysłów, tłoczone w najlepszych oficynach ówczesnej Europy. Przeważały księgi liturgiczne i teologiczne, ale były też dzieła z zakresu prawa kanonicznego i rzymskiego, filozofii, historii, geografii, astronomii i medycyny. Ich wartość podnoszą wszelkiego rodzaju znaki proweniencyjne (ekslibrisy, superekslibrisy, pieczęcie, nalepki grzbietowe, sygnatury, własnoręczne podpisy i zapiski rękopiśmienne), należące do przedstawicieli życia religijnego i społecznego. Uwagi marginalne, korektury, pytajniki, wykrzykniki, podkreślenia, przekreślenia są śladami czytelnika, świadczącymi, że w wiekach dawnych stosunek czytelnika do książki był bardziej uczuciowy, bezpośredni a przy tym intymny. Wszystkie takie zapiski są bardzo cenne dla badaczy nie tylko kultury książki.

Niestety, prywatny księgozbiór wielkiego astronoma znajdujący się we Fromborku został zagrabiony przez wojska szwedzkie. Pod koniec czerwca 1626 r. Szwedzi pod dowództwem króla Gustawa II Adolfa wylądowały w ujściu rzeki Passarge (Pasłęki) na terytorium biskupstwa warmińskiego. Szwedzi ukradli zbiory biblioteki braniewskiego kolegium jezuickiego i kapituły we Fromborku z cennym księgozbiorem Kopernika. Te zdobycze wojenne, i z kolejnych wypraw, stały się podstawą biblioteki Akademii Uppsalskiej ufundowanej w r. 1620. Książki były bowiem bardzo drogie i trudno było sprowadzać je z kontynentu.

Copernicana ze Szwecji, które po raz pierwszy wróciły do naszego kraju na krótko na wystawę z okazji 500-lecia urodzin Kopernika w 1974 r. są rozpoznane i opisane. Copernicana z olsztyńskich zbiorów są dopiero stopniowo opracowywane i tłumaczone przez prof. Zoję Jaroszewicz-Pieresławcew, bp. Juliana Wojtkowskiego, prof. Teresę Borawską i ks. mgr. Tomasza Garwolińskiego.

opr. mah

w kategorii