Przez Bałdy do początków świata

W stacji radioastronomicznej UWM w Bałdach rozpoczął się montaż anten. Być może to one odbiorą sygnał, na który czeka cała ludzkość, sygnał, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie.

Anteny są niepozorne. Jedne mają tylko 0,5 m wysokości, drugie - 1,5 m. Za to stanie ich po 96 każdego rodzaju. Będą odbierać promieniowanie radiowe o słabo zbadanych, bardzo niskich częstotliwościach, płynące ze Wszechświata . Takie promieniowanie wysyłają obiekty z bardzo dalekich zakątków Wszechświata, m.in. takie, które powstały tuż po Wielkim Wybuchu. Pozwoli to na badania dotychczas niemożliwe w ziemskich laboratoriach. Niewykluczone, że wśród odbieranego promieniowania będą także sygnały wysyłane przez istoty rozumne. Sygnały odbierane przez stację w Bałdach będą wysyłane do centrum w Holandii, które koordynuje pracę wszystkich stacji znajdujących się w systemie i tam przetwarzane. Wyniki tych badań będą pomocne nie tylko w kosmologii, ale także w innych naukach – badaniach nad czasem, fizyce solarnej, badaniach promieniowania kosmicznego, jonosfery, błyskawic, a nawet w rolnictwie.

Budowa stacji radioastronomicznej UWM przebiega planowo. Chociaż stacja będzie sięgać po najdalsze kresy Wszechświata, to będzie schowana głównie w ziemi.

- Na 2,5 hektarowej działce musieliśmy wykopać 2 km rowów i ułożyć w nich 40 km kabli. Teraz trwa montaż anten. W drugiej połowie sierpnia stacja ruszy – informuje prof. Andrzej Krankowski,  (na zdj. z prawej) pracownik naukowy Wydziału Geodezji, Inżynierii Przestrzennej i Budownictwa, kierownik Centrum Diagnostyki Radiowej Środowiska Kosmicznego oraz kierownik Obserwatorium Satelitarnego w Lamkówku.

Anteny w Bałdach zaczną odbierać promieniowanie radiowe z kosmosu w drugiej połowie sierpnia. Obsługą stacji oraz prowadzeniem badań naukowych zajmą się pracownicy Centrum Diagnostyki Radiowej Środowiska Kosmicznego, nowej jednostki na WGIPiB oraz radioastronom dr Leszek Błaszkiewicz (na zdj. z lewej), pracownik naukowy Katedry Fizyki Relatywistycznej Wydziału Matematyki i Informatyki. Stacja radioastronomiczna w Bałdach jest na razie jedyną, a docelowo jedną z 3 w Polsce, należącą do konsorcjum POLFAR. Jest to polskie konsorcjum naukowe powstałe w 2007 r. Tworzy je Uniwersytet Jagielloński, UWM, Centrum Badań Kosmicznych PAN, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Uniwersytet w Zielonej Górze, Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN, Uniwersytet w Szczecinie, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, a także Instytut Chemii Bioorganicznej PAN i Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe. Prof. Krankowski jest jego wiceprzewodniczącym. W 2013 r. MNiSW przyznało konsorcjum ok. 26 mln zł na utworzenie 3 stacji radioastronomicznych, które będą częścią europejskiego systemu LOFAR. Jest to jeden z największych grantów naukowo-badawczych MNiSW przeznaczonych ostatnio na dużą infrastrukturę badawczą. Z kolei LOFAR to system europejski, którego główna siedziba mieści się w Holandii. Jest to wieloantenowy radioteleskop wykorzystujący zjawisko interferencji fal radiowych. Składa się z 25 000 anten podzielonych na 36 skupisk (stacji) położonych w różnych miejscach Europy. Centralne skupisko anten znajduje się w Holandii. Wszystkie stacje łączy superszybka sieć komputerowa. Gromadzeniem i przetwarzaniem danych zajmuje się superkomputer na uniwersytecie w Groningen w Holandii.

Zobacz też na stronie: https://www.facebook.com/pages/LOFAR-Polska/1563705297192954?fref=ts

lek

 

w kategorii