Parazytolodzy ostrzegają: te choroby wracają

Międzynarodowy Kongres Naukowy Parazytologów
Są choroby, o których się nie mówi, bo wydają się wstydliwe. Tymczasem specjaliści ostrzegają: one wracają i mogą zdarzyć się każdemu. O czym mowa? O chorobach pasożytniczych, którymi zajmują się parazytolodzy. Na UWM odbył się międzynarodowy zjazd specjalistów w tej dziedzinie.

Około 150 naukowców z Polski i z zagranicy (USA, Portugalii, Japonii i Ukrainy) wzięło udział w Międzynarodowym Kongresie Naukowym Parazytologów, który we wrześniu odbył się na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Kongres był połączony z 26. Zjazdem Polskiego Towarzystwa Parazytologicznego. W Olsztynie parazytolodzy zebrali się po raz trzeci w historii Towarzystwa. Poprzedni zjazd odbył się w 1998 r. i zgromadził ponad 300 uczestników. 

Tegoroczne spotkanie parazytologów zaplanowano na trzy dni obrad wypełnionych referatami od rana do późnego popołudnia. Do tego odbyła się sesja posterowa. O czym mówili i nad czym dyskutowali uczestnicy zjazdu?

- Uczestnikami zjazdu byli głównie parazytolodzy z grona biologów, ale również lekarze weterynarii i lekarze medycyny. Mówili o wielu różnych sprawach, prezentowali m.in. najnowsze doniesienia na temat rozwoju nowoczesnych narzędzi diagnostycznych w parazytologii, badań omicznych prowadzących do wytworzenia nowych szczepionek przeciwpasożytniczych czy molekularnej detekcji patogenów chorobotwórczych - informuje dr hab. Małgorzata Dmitryjuk,prof. UWM z Katedry Biochemii na Wydziale Biologii i Biotechnologii UWM, przewodnicząca komitetu organizacyjnego kongresu.

 

Jednym z celów zjazdów parazytologów jest uświadamianie społeczeństwa o istnieniu problemu chorób pasożytniczych, które są nadal obecne w życiu ludzi i zwierząt.

- Przy tej okazji warto podkreślić, że choroby pasożytnicze takie jak owsica, wszawica i świerzb stanowią dla naszego społeczeństwa duży i niestety poważny problem również dziś - informuje prof. Małgorzata Dmitryjuk. - Wydawałoby się, że są to choroby już dawno zwalczone, związane z brudem i biedą, a tymczasem, jak wynika z doniesień, jest to zjawisko powszechne i nasilające się okresowo. Teraz jednak wynika ono nie z barku higieny czy z biedy. Owsiki, wszawica i świerzb umknęły ludziom z pola widzenia i to, że teraz zakażenia nimi nasilają się, wynika z nieświadomości. Dlatego trzeba o tym mówić, informować, aby rodzice, bo to dotyczy szczególnie dzieci, mieli świadomość, kontrolowali je i podejmowali działania, prewencyjne lub lecznicze - dodaje prof. Dmitryjuk.

Sporo uwagi na kongresie naukowcy poświecili kleszczom. Kleszcze są nosicielami bakterii wywołującymi boreliozę i wirusa odkleszczowego zapalenia mózgu. To wiedzą lekarze, jak i pacjenci. Te małe pajęczaki są nosicielami jeszcze wielu innych groźnych chorób. Są wśród nich takie, o których nie wiedzą nawet lekarze, a jeśli nawet wiedzą - to nie zawsze umieją rozpoznawać.

- Należy do nich min. neoerlichioza, która daje nieswoiste objawy. Lekarze nie wiążą różnych dziwnych dolegliwości, z którymi zgłaszają się do nich pacjenci ukąszeni przez kleszcze z tą chorobą i leczą ludzi, rzec można, po omacku. Nie dopracowaliśmy się jeszcze skutecznych szczepionek na większość chorób odkleszczowych, ale pracuje nad tym wielu naukowców. Uczestniczący w kongresie referenci zdawali więc relacje z wyników swych poszukiwań, które się koncentrują na badaniach całych mikrobiomów dających obraz interakcji pasożyt - gospodarz - wyjaśnia prof. Dmitryjuk, która także zajmuje się takimi badaniami.

 

Oprócz prof. Małgorzaty Dmitryjuk, przewodniczącej, Komitet Organizacyjny XXVI Zjazdu PTP tworzyli: dr Katarzyna Kubiak i dr Joanna Korycińska z Katedry Biologii Medycznej Szkoły Zdrowia Publicznego, dr hab. Mirosław Michalski z Katedry Parazytologii i Chorób Inwazyjnych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej oraz dr Robert Stryinski z Katedry Biochemii Wydziału Biologii i Biotechnologii. Na czele Komitetu Naukowego Zjazdu stała dr hab. Elżbieta Łopieńska-Biernat z Katedry Biochemii Wydziału Biologii i Biotechnologii.

Podczas zjazdu dwoje pracowników UWM otrzymało prestiżowe nagrody. Prof. Ewa Dzika została uhonorowana statusem Członka Honorowego PTP - najwyższą godnością Polskiego Towarzystwa Parazytologicznego za wybitne zasługi dla rozwoju nauk parazytologicznych. Lek wet. Remigiusz Gałęcki otrzymał nagrodę naukową im. Witolda Stefańskiego za oryginalną, wyróżniającą się pracę z zakresu parazytologii weterynaryjnej.

Zjazdy PTP odbywają się cyklicznie co 3 lata, zawsze w innym ośrodku spośród 11 Oddziałów PTP w Polsce. Następny zjazd zaplanowano w Gdańsku.

lek