Nasza tożsamość: barwa, godło i symbol

Prof. Dariusz Radziwiłłowicz z Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych UWM zajmuje się tradycjami oręża polskiego. Jest jedynym specjalistą w tym zakresie na naszej uczelni. Współpracuje ze studenckim Naukowym Kołem Historyków Wojskowości.

– Panie Profesorze, od kiedy zainteresował się Pan historią i tradycją wojskowości?

- Zajmuję się tym od dawna. Jako przewodnik po zamku w Malborku zainteresowałem się historią polskiego oręża. Następnie była służba w Siłach Zbrojnych oraz praca w Ministerstwie Obrony Narodowej w Wydziale Tradycji Oręża Polskiego. Wydział, w którym pracowałem zajmuje się m.in. upowszechnianiem i kultywowaniem tradycji oręża polskiego, barwami i symboliką wojska, kontaktami ze środowiskiem kombatantów.

– Czym są barwy wojska?

– Przez pojęcie barwa, w szerszym znaczeniu tego słowa, należy rozumieć całość problemów związanych z kształtem munduru wojskowego, w węższym zaś jedynie elementy, które dotyczą jego kolorystyki oraz oznak wyróżniających poszczególne bronie, służby bądź też oddziały. Takie rozumienie tego terminu ma solidne, historyczne uzasadnienie, gdyż po raz pierwszy został on użyty już w 1578 r. przez króla Stefana Batorego w uniwersale powołującym piechotę wybraniecką. Natomiast barwy głównych polskich rodzajów sił zbrojnych występujących na otokach rogatywek sięgają epoki saskiej (XVIII w.). Wtedy zaczęły się różnicować dla różnych rodzajów wojsk. Artylerzyści mają na otokach kolor zielony, piechota – granatowy, wojska inżynieryjno-techniczne – czarny. A kolor pomarańczowy został przypisany w już okresie II RP do wojsk pancernych. W czasach I Rzeczypospolitej (w XVIII w. – przyp. red.) powstały i utrwaliły się kody barw, które przetrwały okres rozbiorów. Były stosowane w armii II RP oraz w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Natomiast w okresie komunizmu całkowicie je zlekceważono i zastąpiono obcymi wzorami. Do tradycji oręża i polskiej symboliki wróciliśmy dopiero po 1989 r.

– Proszę opowiedzieć o orle, noszonym na wojskowych odznakach…

– Orzeł wojskowy różni się od orła państwowego. Wojskowy ma koronę zamkniętą z krzyżem, jest umieszczony na tzw. pelcie – tarczy amazonek. Wzory orłów wojskowych są trzy: orzeł wojsk lotniczych ma skrzydła husarskie dookoła, orzeł marynarki wojennej – ma kotwicę wpisaną w peltę i linę na kotwicy w kształcie litery S. Litera S oznacza Sigismundus – imię króla Zygmunta Augusta, twórcy polskiej floty wojennej

– Mówiliśmy o barwie i orle, czas wspomnieć o sztandarze.

– Sztandar jednostki wojskowej to jeden z najważniejszych symboli. W okresie I Rzeczypospolitej na proporcach husarskich widniał Krzyż Kawalerski – najstarszy znak wojska polskiego. Krzyż ten widniał także na sztandarach Księstwa Warszawskiego, Powstania Listopadowego w czasach II Rzeczypospolitej oraz oddziałów zbrojnych okresu II wojny światowej. Utrata sztandaru oznaczała rozwiązanie jednostki. Kiedy w czasie bitwy sztandar dostawał się w ręce wroga, walka o jego odzyskanie była najbardziej krwawa. Za czasów PRL zrezygnowano z Krzyża Kawalerskiego i wprowadzono w jego miejsce Krzyż Grunwaldu, a następnie wzór koperty listowej. Istotnym elementem jest drzewiec sztandaru. Można umieszczać na nim honorowe gwoździe (w kształcie tarczy). Sztandar funduje jednostce społeczeństwo. To wyraz więzi społeczeństwa z wojskiem. Sztandar ma też swoją matkę chrzestną – zwyczajowo osobę zasłużoną i godną zaufania.

– Czy po naszym wejściu do NATO barwy i symbolika wojskowa zmieniły się?

– Cała symbolika została zachowana. Nasze tradycje zostały nawet wzmocnione. Nasze jednostki nawiązały wiele związków bliźniaczych z jednostkami z innych krajów. Na przykład nasza 15. Warmińsko-Mazurska Dywizja Zmechanizowana nawiązała związek bliźniaczy z 1. Brygadą „Żelazny Wilk” z Litwy. Kombatanci z zachodu teraz przekazują jednostkom pamiątki sprzed wojny. Na przykład jeden z kombatantów przekazał pamiątkę 5. Wileńskiego Pułku Artylerii – figurkę szklanego żubra. Tę pamiątkę przechowywał od wojny i przekazał w nienaruszonym stanie do izby tradycji jednej z jednostek.

– Czy w Olsztynie stacjonowała jakaś szczególnie znana jednostka wojskowa?

– Najbardziej znana była 15. Warmińsko-Mazurska Dywizja Zmechanizowana im. Władysława Jagiełły. Jej żołnierze nosili granatowe otoki, natomiast na rękawach na oznakach na granatowym tle – orła jagiellońskiego i dwa miecze – symbolizujące tradycję grunwaldzką.

– Barwy, sztandar, symbolika, co jeszcze wiąże żołnierzy z jednostką?

– Dziedziczenie tradycji wytwarza wśród żołnierzy „esprit du corps” – wielką moralną więź, szczególnie potrzebną w dniach najwyższej próby na polu walki. Jej upowszechnienie i kultywowanie wytwarza w społeczności żołnierskiej kulturę nie narzuconą z góry, ale wynikającą z serca, z szacunku do takich wartości, jak godność i honor żołnierza, sztandar i Ojczyzna. Sprawia, że żołnierz z pełną świadomością mówi: mój sztandar, mój dowódca, moja ojczyzna.

 

Małgorzata Hołubowska

w kategorii