Artyści mówią jednym głosem

Dziekani wydziałów artystycznych z całej Polski dyskutowali w Kortowie o swoich problemach. Była to pierwsza ogólnopolska konferencja przedstawicieli tej grupy nauczycieli akademickich.

Do Kortowa 9 maja przyjechało ok. 20 dziekanów i reprezentantów wydziałów artystycznych istniejących na uniwersytetach i politechnikach w całej Polsce. Listy intencyjne z zaproszeniem na obrady wysłał do nich prof. Benedykt Błoński, dziekan Wydziału Sztuki UWM.

- Chciałem, aby to było robocze spotkanie, abyśmy rozmawiali o naszych bolączkach. To pierwsze tego typu spotkanie i mam nadzieję, że zapoczątkuje następne - mówił prof. Błoński witając gości. Władze Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego reprezentował prof. Jerzy Jaroszewski, prorektor ds. nauki.

- Po raz pierwszy dziekani wydziałów sztuki spotykają się, aby wypracować nowe zasady finansowania wydziałów artystycznych. Sytuacja jest trudna. Takie wydziały mają ograniczone możliwości zdobywania pieniędzy ze środków zewnętrznych - powiedział prof. Jaroszewski, podkreślając, że wydziały artystyczne są ważnym elementem funkcjonowania uniwersytetów.

Tematyka finansowania wydziałów artystycznych, kryteria parametryzacji oraz recenzji dorobku artystycznego i naukowego wykładowców artystów zdominowały obrady.

Dziekani zgodnie twierdzili, że praktycznie nie mają szans, aby ubiegać się o granty z konkursów organizowanych przez Narodowe Centrum Nauki.

- Konkursy są konstruowane pod kątem nauki, a my jako kierunek edukacja artystyczna nie mieścimy się w tych kryteriach. Inne z kolei adresowane są do młodych naukowców, a tych brak. Nie możemy także ubiegać się o środki unijne, gdyż te są przyznawane pod kątem wykorzystania w przemyśle. Cóż możemy jako wydział artystyczny? - wyliczał prof. Błoński, podkreślając, że jedyne realne wsparcie wydział otrzymuje od władz uniwersyteckich.

- Mamy jeden grant przyznany z Narodowego Centrum Badan i Rozwoju. Od tamtego czasu kilkakrotnie składaliśmy aplikacje o kolejne granty, ale żadna nie została zatwierdzona - dodał prodziekan WS Jan Połowianiuk.

Prof. Zofia Bernatowicz, dyrektor Instytutu Muzyki Wydziału Artystycznego UMCS twierdziła, że problem finansowania to czubek góry lodowej.

- Powinniśmy postulować, aby przywrócić nauczanie muzyki i plastyki w szkołach, bo niedługo nie będziemy mieli kogo kształcić. Spotykamy się z coraz mniejszą wiedzą kandydatów na studia - mówiła.

Prof. Bernatowicz dodała, że wydziałom artystycznym potrzebna jest długofalowa polityka finansowania, ponieważ obecnie finanse wydziałów są zależne od ich kategorii, a z kolei kategoria od współpracy z tzw. interesariuszami, czyli przyszłymi pracodawcami absolwentów. - Będziemy musieli dostosować program kształcenia do wymagań pracodawców. Czy grozi nam przekształcenie w szkołę zawodową - pytała.

- Powinniśmy wystąpić razem, zaproponować program finansowania specjalnie dla artystów. Proponuję też zgłoszenie wniosku, aby w radzie oceniającej aplikacje o granty był reprezentant naszego środowiska - postulowała dr hab. Alicja Panasiewicz, dziekan Wydziału Sztuki z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Wiele goryczy wzbudzały kryteria oceny parametrycznej wydziałów artystycznych. Dziekani podkreślali, że przy parametryzacji jest brana pod uwagę działalność naukowa kadry, a nie jej osiągnięcia artystyczne.

- Nie opłaca się organizować wystaw w mniejszych ośrodkach, bo to nie przekłada sie na punkty uzyskiwane przez wydział potrzebne do oceny parametrycznej. Po co więc dofinansowywać takie imprezy - padały głosy z sali. - Powinniśmy mieć jasno sprecyzowane kryteria oceny i powinniśmy mieć także na to wpływ. W NCN sztuki nie ma i nikt jej nie zauważa - konstatowali dziekani.

Jednak nie wszędzie sytuacja rysuje się w czarnych barwach. Optymistycznie zabrzmiała wypowiedź prof. Bernarda Mendlika, dyrektora Instytut Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

- Nasz instytut w ocenie parametrycznej otrzymał ocenę wyższą niż wdział, z którego odszedł. Nie mamy się czego wstydzić. To prawda, słyszę codziennie, że jesteśmy kosztochłonni, należy jednak dostrzec promocyjną działalność naszego wydziału, a tę można wycenić. Ile na przykład kosztuje minuta spotu reklamowego? Skąd bierzemy pieniądze? Od lat współpracujemy z naszym urzędem miasta i urzędem marszałkowskim. Możemy uzyskać od nich tzw. voucher badawczy. Jeden voucher to kwota ok. 50 tys. zł. My opracowujemy tzw. produkt, czyli na przykład zajęcia rytmiki w przedszkolu lub projekt koncertu, które następnie możemy sprzedać za voucher - mówił prof. Mendlik.

Osobnym tematem wzbudzającym emocje były kryteria recenzji dorobku naukowego kadry wydziałów artystycznych.

- Mam wrażenie, że recenzenci nie są związani ze sztuką. Powinniśmy postulować, aby byli to ludzie z naszego środowiska - argumentował prof. Zygmunt Droński, kierownik Instytutu Sztuk Pięknych Wydziału Sztuki UWM. Dziekani akcentowali także, że dorobek artystyczny wykładowców jako poważny dorobek naukowy jest często kwestionowany w recenzjach.

- Co jest efektem naszego spotkania? Powołaliśmy, na razie nieformalny, konwent dziekanów wydziałów artystycznych podległych MNiSW. Planujemy podczas kolejnego spotkania w październiku w Krakowie ukonstytuować się i rozpocząć już oficjalną współpracę z ministerstwem – podsumował obrady prof. Błoński.

Małgorzata Hołubowska

w kategorii